Wprowadźmy obowiązkową pracę w piekarniach

by AlbertoCarlos

Temat może być dla niektórych kontrowersyjny, ale w gruncie rzeczy jest on jak najbardziej racjonalny i logiczny. Dlaczego? Czy może być coś, co bardziej ubogaca człowieka (o ile takowy istnieje…) od pracy, co więcej, pracy obowiązkowej w piekarniach? Jestem święcie przekonany, że to podstawowy honor i obowiązek każdego prawdziwego patrioty bialeńskiego! Zacznijmy jednak od początku…

Obecnie społeczeństwo bialeńskie absolutnie nie przyjmuje się sprawami przemysłu piekarniczego. Z czego to wynika? Wydaje mi się, że zwykły Bialeńczyk nie dostrzega olbrzymiego wpływu, jaki na Republikę mają piekarnie, to olbrzymie pole do aktywności, które marnuje się i stoi odłogiem. Czy dobry chłop zostawia zdrową ziemię, by zajmować się czym innym? Bynajmniej tego nie robi. Drzewiej piekarnictwo rozwijało się i kwitło! Musimy wrócić do tego stanu, wszyscy obywatele bialeńscy powinni wspomóc rozwój przemysłu piekarniczego. Niecha każdy z nas dojrzy plusy dodatnie w tej zacnej inicjatywie. Nadajmy bialeńskim piekarniom nową jakość!

https://i1.wp.com/www.piekarniakwapisz.pl/historia/01.jpg

Jak to ma wyglądać w praktyce? Każdy obywatel będzie musiał odbyć zasadnicze praktyki pracownicze w piekarniach. Po upłynięciu terminu (dajmy na to – dwóch miesięcy), zdecydować, czy zamierza pozostać w piekarnictwie czy porzucić ten zacny zawód. W trakcie praktyk młodzi adepci zostaną zaznajomieni z niezbędną wiedzą (jak dobrze opisywać chleby? jakie praktyki stosować, by piekarnia nie straciła swej atrakcyjności? jak dobierać mąkę do wyrobu ciasta? co znajduje się w jakich klasycznych pieczywach?) oraz będą mogli uczestniczyć na specjalne wykłady indywidualne z piekarmistrzem. Dodatkowo każdy adept będzie mógł wybrać swoją specjalizację – niektórzy wolą ciasta, inni pieczywo, jeszcze inni drożdżówki – wachlarz możliwości jest bardzo szeroki. Po szkoleniu adept zostanie przydzielony do danej piekarni! Co będzie robił? Po prostu się nią zajmie. Piekarnictwo w końcu będzie żywym organizmem. Młodzi piekarze będą musieli prowadzić statystyki sprzedanego pieczywa, opisywania wystroju i sprzętu piekarni, a nawet partycypacji w ogólnobialeńskich zawodach piekarskich.

To oczywiście nie wszystko! Republika Bialeńska jest krajem, powstałym z kilku różnych państw. Nie możemy pozwolić, by klasyczne arkana, starożytnej sztuki piekarskiej, były inne w poszczególnych „regionach”. Wraz z postępem – i większą chęcią społeczeństwa – idei obowiązkowej pracy w piekarniach, będziemy dążyć do ujednolicenia miar i sposobu wyrobu chleba. Mogę śmiało powiedzieć, że jeśli ta zacna inicjatywa wejdzie w życie, to już za kilka(naście) miesięcy Brodryjczycy, Hasselandczycy i Bialeńczycy, a także inne nacje, zamieszkujące Republikę, będą mogły jeść chleb, wytwarzany podług tej samej recepty. Powiecie, że jestem idealistycznym-utopistą? Nie! Razem możemy to zrobić. Obywatele! Powiem krótko: razem ku powszechnej piekaryzacji Bialenii i industrializacji przemysłu chlebotwórczego.

Reklamy